Stanisław Powalisz - witrażysta z Garncarskiej i Bydgoskiej

Autor: GOK
Kategoria: Ciekawostki Historyczne
Dodano: 12-01-2016
Dzielnica: Śródka



„Po wschodniej stronie Garncarskiej (...) w kamienicy pod czwartym, mieszkał znany poznański grafik, Stanisław Powalisz” – pisał Zbigniew Zakrzewski.

„Nowy Kurjer” z 1934 roku zapewniał, że „jednym z najciekawszych działów malarstwa dekoracyjnego jest sztuka witrażowa”. Dodawał, że w Polsce słowo „witraż” łączy się szczególnie z postacią dramaturga i malarza Stanisława Wyspiańskiego. Ale tę sztukę barwienia szkła za pomocą odpowiednich składników, łączenia różnych barwnych kawałków szkła w obrazy, za pomocą lutowanych i kitowanych listewek ołowianych, znakomicie rozwinął także poznański artysta Stanisław Powalisz. „zajmuje on obok N. Jackowskiego i Karola Maszkowskiego czołowe miejsce w nowszej polskiej sztuce witrażowej”. Powalisz był absolwentem Szkoły Sztuki Zdobniczej w Poznaniu, gdzie wiedzę zdobywał pod okiem profesora Wiktora Gosienieckiego, rysunku i malarstwa uczył się w Paryżu,  i wrócił do Poznania. W 1928 roku „urządził w Poznaniu zbiorową wystawę swych prac, na którą składały się obrazy religijne, krajobrazy, portrety i witraże. (…) Powalisz jest urodzonym witrażystą. Otrzymał on na wystawie Zdrowia i Higieny w Poznaniu złoty medal za witraż >Chrystus na krzyżu<”.

Sam Powalisz mówił, że „witraż to nie malarstwo, przeniesione na szkło, lecz operowanie szkiełkami”,  a także, że „witrażysta nie maluje farbą, lecz szkłem”. Artysta, którego witraże trafiały do kościołów w całej Polsce, niejednokrotnie podkreślał, że obok witraży właśnie monumentalnych, kościelnych, istnieją inne, mniejsze, ale równie ciekawe, warte szerszego wykorzystania właśnie w poznańskich kamienicach. Mówił o witrażach w sieniach klatek schodowych, nad skrzydłami bram, w oknach, czy w zabudowie samych schodów. Witraże tym samym wpuszczałyby do kamienic światło wielokolorowe, i znakomicie by je zdobiły. Co więcej, można je także zawieszać na klasycznych oknach, niczym kolorowe, a przezroczyste obrazki. „W Szwajcarii pełno tych ostatnich w każdym domu” – pisał Nowy Kurjer. – „Gdyby    nie fakt, że witraże są bardzo drogie, wartoby i u nas propagować te cuda w całym kraju”…

Stanisław Powalisz sygnował swoje dzieła adresem, stąd wiemy, że oprócz podanej przez Zbigniewa Zakrzewskiego ulicy Garncarskiej, mistrz mieszkał też w kamienicy przy ul. Bydgoskiej 2 w Poznaniu. Zaprojektował witraże dla setki budynków sakralnych i świeckich, a po jego śmierci, pracownię na Śródce przejęła córka Maria. Pracownia Witraży Powalisz działa do dziś. 

 


Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :(
Dodaj komentarz

Kategorie artykułów

Dodaj artykuł
Ostatnie oferty
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 75 m2 więcej
    Cena: 641 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 101 m2 więcej
    Cena: 861 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 80 m2 więcej
    Cena: 350 000,00 zł

Sonda
W tej chwili nie mamy aktywnej sondy.



Ostatnie komentarze