Miasto rozbiera częściowo kamienicę przy Matejki

Autor: GOK
Kategoria: Aktualności
Dodano: 23-04-2015
Dzielnica: Łazarz



Piękna z pewnością przed laty kamienica przy ul. Matejki i Niegolewskich, nie ma szczęścia: praktycznie bezpańska rozsypuje się i w trybie alarmowym musi być częściowo rozebrana.

Pisaliśmy o niej 26 września 2013 roku – „w 2007 roku kamienicę kupiła spółka Matejki Street Limited, należąca do Davida K., Irlandczyka. Planował on początkowo przebudować ją na apartamentowiec o nazwie Green Pearl, czyli Zielona Perła. (…)  Z właścicielem miasto nie może się skontaktować, pomimo prób dokonanych przez miejskiego konserwatora zabytków, czy nadzór budowlany. Jego adresy i numery telefonów, oficjalnie podawane, okazały się fikcyjne. Urzędnicy próbowali ustalić adres Davida K. przez bank, który udzielał mu kredytu, ale placówka zasłoniła się tajemnicą bankową. Dlatego nadzór budowlany po prostu powiadomił o sprawie policję, licząc, że ta namierzy Davida K. Było to w 2011 roku – jak dotąd budynek wciąż stoi bezpański, niszczeje i zagraża przechodniom i mieszkańcom sąsiednich kamienic. Na jego utrzymanie już wykładał środki wojewoda.”. Teraz sprawa ruszyła dalej - i niestety nie mówimy tu o odbudowie kamienicy.

Niezamieszkany budynek był już wielokrotnie zajmowany przez bezdomnych i co jakiś czas musieli w nim interweniować strażacy, gdy nieznani wciąż sprawcy wzniecali w nim ogniska. Właściciel nic nie zrobił, by go ratować, albo chociaż go zabezpieczyć, i trzeba było na koszt państwa zabezpieczyć otwory drzwi i okien, by nikt nie wchodził do środka. Bezskutecznie – wandale forsowali płyty, którymi zabite były drzwi i okna. Nadzór budowlany musiał nakazać założenie siatek na ostatnich kondygnacjach, by zabezpieczyć przechodniów przez spadającymi kawałkami gruzu. Teraz jednak okazało się to nieskuteczne…

We wtorek wieczorem przechodnie zawiadomili straż pożarną, że kamienica rozsypuje się – odstaje tynk i przesunął się wobec poprzedniego położenia dach. Faktycznie, strażacy nie mieli tu nawet co zabezpieczać i czym prędzej zawiadomiono inspektora nadzoru budowlanego. Faktycznie – najwyższe kondygnacje rozsypują się, grożąc runięciem i katastrofą budowlaną. Nadzór budowlany w trybie pilnym musiał zatrudnić firmę budowlaną, której pracownicy ręcznie rozbiorą narażoną na rozsypanie się część kamienicy. Na czas tych prac ruch na ul. Matejki będzie ograniczony.

Na razie za wszystko płaci podatnik, i nie są to małe pieniądze. Ostatnie prace nad zabezpieczeniem budynku mają kosztować około 20 tys. złotych. Jak mówi Paweł Łukaszewski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, potrzebna jest zmiana przepisów, pozwalająca na ustanowienie tymczasowego zarządcy dla budynku stwarzającego zagrożenie, a którego właściciela nie można ustalić, dalej – na obarczenie właściciela kosztami prac, a jeśli tego nie ma – to na przekazanie budynku w skład majątku gminy.


Komentarze

  • Zły Lokator (Gość)05-05-2015, 09:05:19
    Niesamowite odkrycie inspektora Łukaszewskiego
    "Gazeta Wyborcza" donosi, "Głos Wielkopolski" już także, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Paweł Łukaszewski nieoczekiwanie znalazł (!!!) przepis prawa umożliwiający uratowanie zabytkowej kamienicy stojącej (a raczej walącej się) u zbiegu ul. Matejki i Niegolewskich, zwanej "Zieloną Perłą". Wystąpił do Miasta o jej przymusowe przejęcie jako porzuconego zabytku. "Gazeta" prezentuje to jako wielki sukces inspektora.
    Tymczasem
    Dbanie o stan techniczny budynków w mieście - zwłaszcza tych zabytkowych - to OBOWIĄZEK Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, a nie jakaś jego szczególna zasługa. Za to właśnie otrzymuje niemałe pieniądze z naszych podatków. "Cudownie" odnaleziony przez niego przepis istniał zaś od wielu lat, nie pojawił się przecież wczoraj, a kamienica wali się - i media o tym alarmują - przynajmniej od 6 lat. Dlaczego więc "znalezienie" tego przepisu zajęło inspektorowi aż tyle czasu. Znalezienie dopiero po 6 latach, przez prominentnego i lansowanego jako wyjątkowo kompetentny (pewnie dostanie w tym tygodniu białą pyrę od Wyborczej za swój "sukces") urzędnika, przepisu prawa, który może ocalić zabytkowy budynek, nie jest przejawem jego sprawności zawodowej, ale jego skrajnej niekompetencji?
    Sytuacja ta ma bardzo poważne konsekwencje, a dramatyczna nieudolność szefa PINB i jego wieloletnie zaniedbania we wdrożeniu tej procedury, doprowadzą zapewne do ruiny jedną z najpiękniejszych kamienic na Łazarzu. A jeśli tak się stanie, jeśli były przepisy umożliwiające uratowanie tej zabytkowej kamienicy, a inspektor z nich nie skorzystał, to powinien ponieść za to pełną odpowiedzialność, łącznie z karną, może prokuratura się tym zainteresuje, co nada więcej tempa pracom PINB i pozwoli uratować inne kamienice.
    Przy okazji przypomnieć warto, że inspektor Łukaszewski, zamiast pilnować stanu budynków w mieście, przez ostatnie lata lansował się jako "obrońca lokatorów", którzy bezprawnie okupowali prywatne kamienice. Ba pisał nawet projekty zmian ustawy, by lepiej walczyć z czyścicielami, którzy ratują zabytkowe kamienice przed zrujnowaniem (do walącej się Zielonej Perły przylega odrestaurowana secesyjna kamienica, za której "wyczyszczenie" pan Piotr Śruba ma proces karny). Stanowczo lepiej byłoby dla wszystkich gdyby inspektor nadzoru budowlanego zajmował się tym za co pobiera pieniądze, a zamiast pisać nowe przepisy prawa, znał te które już obowiązują.
    Miasto oczywiście nigdy nie przejmie tej kamienicy, bo na to już za późno. Panie Wiceprezydencie Wiśniewski, informujemy - bo inspektor Łukaszewski przy jego tempie pracy dostrzeże to za kilka lat - że największym problemem tej kamienicy wcale nie jest "zniknięty" właściciel, ale wianuszek hipotek wpisanych do księgi wieczystej, łącznie na ponad 20 milionów złotych. Przed kilkunastoma miesiącami głównym wierzycielem był Bank Zachodni WBK S.A., który doprowadził do licytacji kamienicy. Gdyby wówczas inspektor "odnalazł" przepis, Miasto przejęło własność, Bank wyłożył pieniądze na remont, wszystko mogło się dobrze skończyć. Teraz głównym wierzycielem jest prywatny fundusz, któremu nie zależy na wizerunku, tylko na kasie i który chętnie poczeka, aż Miasto wyremontuje kamienicę, by przejąć ją wyremontowaną.
    To wszystko mógł bez trudu ustalić zarówno Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, jak i Miejska Konserwator Zabytków czy Wiceprezydent Poznania, a przede wszystkim dziennikarze. Nie pojmuję po co snuć opowieści o czymś co zdarzyć się nie może.
  • Zły Lokator (Gość)05-05-2015, 09:05:24
    Kilka cyfr, żeby nie ciągnąć pustej dyskusji:
    - ok. 3 miliony złotych - za taką kwotę przed kilkunastoma miesiącami ta kamienica była licytowana i nikt nie przyszedł nawet na licytację
    - ok. 12 milionów złotych - na taką kwotę przygotowany był kosztorys remontu tej kamienicy
    - ok. 20 milionów złotych - na taką kwotę opiewają hipoteki w księdze wieczystej tej nieruchomości
    Publiczne ogłaszanie, że miasto może przejąć kamienicę za długi właściciela to kompletna głupota, niech prezydent tylko to ogłosi publicznie, a właściciel sam się zjawi by miastu to ułatwić. Pozbędzie się kamienicy i pozbędzie się gigantycznych długów hipotecznych. Sam przyjedzie do Poznania, żeby podpisać akt i przenieść własność na miasto za symboliczną złotówkę.
    Miasto natomiast wyremontuje kamienicę, a wyremontowaną przejmą wierzyciele hipoteczni, bo nie słyszałem by istniała procedura - ale może pan nadinspektor Łukaszewski taką znajdzie - "wywłaszczenia wierzycieli" z ich roszczeń.
    Plan jest w istocie genialny, jeżeli Miasto Poznań zacznie wdrażać takie kuriozalne pomysły, to za chwilę pojawi się tłum właścicieli z kamienicami których hipoteki przekraczają ich wartość, żądając ich przymusowego przejęcia przez miasto.
    Urzędnicy miejscy nie powinni wygłaszać publicznie opinii, formułowanych bez żadnego oparcia w rzeczywistości i bez wiedzy o konkretnej sprawie, nie mówiąc już o analizie tego, co taka decyzja może spowodować.
Dodaj komentarz

Kategorie artykułów

Dodaj artykuł
Ostatnie oferty
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 127 m2 więcej
    Cena: 991 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 99 m2 więcej
    Cena: 893 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 48 m2 więcej
    Cena: 439 000,00 zł

Sonda
W tej chwili nie mamy aktywnej sondy.



Ostatnie komentarze