Zbrodnia w Carltonie

Autor: GOK
Kategoria: Ciekawostki Historyczne
Dodano: 23-03-2014
Dzielnica: Stare Miasto



Przedwojenna opinia publiczna Poznania niejedną zbrodnią żyła – jedną z najgłośniejszych spraw trzeba powiązać z Placem Wolności, i ówcześnie tam będącą winiarnią Carlton – w biały dzień oficer zastrzelił tam studenta – byłego lotnika i został uniewinniony.

Winiarnia Carlton ulokowana była w budynku nr 17, dziś już nieistniejącym. W XIX wieku pod siedemnastką i osiemnastką stał budynek dwupiętrowy, z trzynastoma oknami od strony ulicy, rozebrany na początku XX wieku, i zastąpiony dwoma budynkami. Jeden z nich, pod numerem 17, był – jak wspomina Zbigniew Zakrzewski - „czteropiętrowym, z wysokim dachem i balkonami w niszach, powstałym z inicjatywy budowniczego Czesława Leitgebera”. Zamontowano w nim windę, gdyż „miały tu swą siedzibę rozliczne przedsiębiorstwa: placówka obrotu ziemiopłodami, Towarzystwo Handlowe dla Przemysłu Koksowniczego, Centrala Oliw Mineralnych, biura młynów Hermanna, czyli popularnej Hermanki z Wildy oraz fabryka farb, firma materiałów opałowych, biura przedsiębiorstwa budowlanego Czesława Leitgebera z Naramowickiej, hurtownia wina, wreszcie sklep z materiałami konfekcyjnymi firmy Karol Jankowski i Syn.” W tym budynku, w latach 1917-22 pracowała też spółka wydawnicza Ostoja, która wydawała dwutygodnik literacki „Zdrój”, tu też miał swoją siedzibę sekretariat Wielkopolskiego Związku Kół Śpiewaczych, założonego w 1892 roku, jak również atelier piewcy zabytków wielkopolskich – Romana Ulatowskiego.

Wspomniana głośna sprawa morderstwa w Carltonie dotyczy wydarzenia z 6 stycznia 1923 roku, gdy w winiarni wstał od stolika niespełna 30-letni Zdzisław Karol Teodor Bilażewski, student prawa Uniwersytetu Poznańskiego, syn poznańskiego prokuratora Jana Bilażewskiego, były żołnierz lotnictwa pruskiego w czasie I wojny światowej, powstaniec wielkopolski i zarazem podporucznik, były lotnik 4 Eskadry Wielkopolskiej, z którą uczestniczył w wojnie polsko – sowieckiej, kawaler orderu Virtuti Militari i trzykrotnie Krzyża Walecznych. Zdzisław Bilażewski pokłócił się z siedzącymi w winiarni oficerami 15 Pułku Ułanów Poznańskich. Nazwał ich koniokradami (mówiąc o Pułku) i spoliczkował jednego z nich, porucznika Leona Pruszanowskiego. Ten wyjął rewolwer Nagant i czterokrotnie strzelił do Bilażewskiego, zabijając go. Uczestnicy kłótni byli trzeźwi – jednak Bilażewski nie reagował na próby uspokojenia go, a Pruszanowski nie zamierzał tylko obezwładnić napastnika, lecz świadomie go zastrzelił. Mimo głośnego echa sprawy sąd wojskowy uniewinnił Pruszanowskiego i towarzyszącego mu por. Janusza Kapuścińskiego, orzekając, że w obronie honoru munduru mogli użyć broni, nawet w stosunku do nieuzbrojonego – bezbronnego cywila. Po głośnym pogrzebie Bilażewskiego nastąpił w Poznaniu bojkot towarzyski oficerów 15 Pułku Ułanów, czego efektem był wystawiony oficerom przez dowództwo garnizonu zakaz odwiedzania lokali publicznych. Poznaniacy podzielili się wówczas – część bardzo niechętnie mówiła o „panoszących się ułanach”, a Pułk bardzo stracił w oczach mieszkańców. Ludzie nie mogli pojąć, że sąd uznaje oficerskie prawo do samosądów, że morderca chodzi uniewinniony, mimo publicznie, przy świadkach popełnionej zbrodni i chwalenia się - „Nagan mój dobrze bije” (mimo, że na cztery strzały z bliska, dwukrotnie chybił)...

Zabójstwo Bilażewskiego tylko przelało czarę goryczy – ułani z 15 Pułku byli niewątpliwie sprawnymi i zasłużonymi żołnierzami w ogóle, lecz wśród nich znajdowali się także tacy ludzie, którzy popełnili zbrodnie – z ręki por. Płodowskiego zginął por. Książek, oskarżony w końskiej aferze Leon Schmidt zabił Jana Sterczewskiego, w incydencie na balu pułkowym zginął major Engel.

Strzelanina w Carltonie była efektem wcześniejszej tragedii rodzinnej Bilażewskich – starszy brat Zdzisława, porucznik Tadeusz Bilażewski zginął wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach na froncie wschodnim, a nieoficjalnie mówiono, że w efekcie wykrycia w 15 Pułku afery związanej z malwersacjami, w tym - z nielegalnym handlem końmi. Na ławie oskarżonych wówczas zasiadł m.in. dowódca pułku Władysław Anders. Ostatecznie wówczas sędziowie uznali, że śmierć była efektem... kłopotów psychicznych porucznika, w związku z chorobą weneryczną! Sędziowie uniewinnili ułanów i uznali, że śmierć porucznika Tadeusza Bilażewskiego była samobójstwem, mimo że... w ciele znaleziono aż trzy pociski (!), w dodatku z broni innej niż służbowa denata...

Sama winiarnia Carlton dotrwała do 1932 roku – została przekształcona w winiarnię i restaurację Tabarin.

 


Komentarze

  • ClieeFig (Gość)28-07-2018, 05:07:35
    Want something new and $$$ related ? Open to this link . Only now choice of games for every taste and completely free! They immediately send you your winnings no questions , try now!
    http://gov.shortcm.li/government#O5
Dodaj komentarz

Kategorie artykułów

Dodaj artykuł
Ostatnie oferty
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 48 m2 więcej
    Cena: 439 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 127 m2 więcej
    Cena: 991 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 44 m2 więcej
    Cena: 401 000,00 zł

Sonda
W tej chwili nie mamy aktywnej sondy.



Ostatnie komentarze