U Lamberta w Odeonie

Autor: GOK
Kategoria: Czym tętnią Poznańskie Kamienice
Dodano: 10-03-2014
Dzielnica: Stare Miasto



Tam, gdzie dziś na Piekarach wznoszą się wieżowce, nowoczesny budynek wielorodzinny i położony jest plac parkingowy z jednej strony, a z drugiej stoją szeregowo kamienice z oryginalnymi zdobieniami na elewacji, swoją kamienicę postawił przed laty Conrad (Jan?) Lambert, założyciel ogródka rozrywkowego Odeon i propagator piwa. Marceli Motty zresztą nazywa jego kamienicę „Odeum”, wspominając, że – patrząc od strony ul. Św. Marcin w stronę Ogrodowej, była to pierwsza na Piekarach kamienica większych rozmiarów.

Lambert założył swój ogródek piwno – rozrywkowy w 1846, i sukcesywnie go rozbudowywał, ponieważ położony w samym centrum Poznania obiekt cieszył się popularnością wśród poznaniaków. Można tu było wziąć udział w zabawie tanecznej, wypić piwo z kolegami, obejrzeć przedstawienie trupy teatralnej, czy nawet, z czasem projekcję kinową. Gdy w czwartek 2 czerwca 1859 roku Jan Lambert dawał ogłoszenie w Dzienniku Poznańskim o otwarciu „restauracyi połączonej z browarem od wielu lat już istniejącym”, zapowiadał koncert „kapeli 10 pułku piechoty pod kierunkiem kapelmistrza, pana Heimsdorf”. W 1890 roku koncertował tu sam Ignacy Paderewski. A w sali Lamberta w grudniu 1918 roku odbyło się pierwsze posiedzenie Dzielnicowego Sejmu Polskiego.

Po I wojnie pasaż przejęli Józef Czepczyński i Jan Łuczak, wybudowano kino Apollo, później otwarto kino Metropolis, pojawiła się łaźnia i hotel. Dziś w tym miejscu wytyczony jest Pasaż Apollo, łączący ulice Ratajczaka i Piekary.

Wracając jednak do pierwszych lat ogródka, w piwiarni przy Piekarach 17 podawano piwo z sąsiedniego browaru Lamberta, który zapraszał na piwo jasne z „najlepszego słodu i najdelikatniejszego bawarskiego chmielu, zupełnie podług metody Monachijskiego Nadwornego Browaru” oraz własne firmowe, doskonałe piwo eksportowe. Motty jednak o jakości tutejszego piwa nie wyrażał się w superlatywach. Jak pisał, „...ów Lambert, indywiduum podpadające wyglądem swoim, znacznie otyłe, z wielką głową osadzoną na krótkim karku, opatrzoną dużymi oczyma i mocnymi brwiami, miał pierwotnie skromny browar z podrzędną piwiarnią i bilardem na rogu Butelskiej i Ślusarskiej ulicy. Gdy z wzrastającą liczbą Niemców, część bawarskiego piwa zaczęła się u nas rozpowszechniać, wpadł on, jak mi powiadano, pierwszy na myśl fabrykowania tego płynu in loco. Stary król Gambrinus byłby się podobno strasznie skrzywił połknąwszy kufelek tego nawaru, ale jakoś to jednak poszło, i wkrótce potem ów Lambert mając daleko więcej męstwa w sercu niż talarków w kieszeni, odważył się pierwszymi laty po czterdziestym, za pożyczane po większej części pieniądze, na wystawienie tego budynku, gdzie jak niegdyś w ateńskim odeonie, grają, śpiewają, wiecują, a przy tym piwo piją, czego Ateńczycy nie robili”...


Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :(
Dodaj komentarz

Kategorie artykułów

Dodaj artykuł
Ostatnie oferty
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 59 m2 więcej
    Cena: 533 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 70 m2 więcej
    Cena: 595 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 44 m2 więcej
    Cena: 401 000,00 zł

Sonda
W tej chwili nie mamy aktywnej sondy.



Ostatnie komentarze