Quadro – zapomniany ojciec kamienic i ratusza

Autor: GOK
Kategoria: Ciekawostki Historyczne
Dodano: 03-11-2017
Dzielnica: Stare Miasto



Nikt chyba nie kojarzy specjalnie w Poznaniu roku 1550 – a to ważna dla nas data! Wówczas to przyjechał do naszego miasta „młody mistrz włoski, przybyły z Lugano (w włoskiej części Szwajcarii), niejaki Giovanni Battista Quadro”…

Tak pisała „Wielkopolska Ilustracja” w 1930 roku. Przedstawił on „śmiały plan, jak ocalić wieżę i rozszerzyć zarazem zbyt szczupły już ratusz. Zachwycił ojców miasta plan Quadry, przewidujący przebudowę na wielką skalę i w nowym duchu odrodzenia poczęty”. Nowy powiew w architekturze pojawił się właśnie od strony Krakowa, gdzie pod wpływem królowej Bony „zaczął zamierać gotyk, a wszystkie nowe budowle przybierały bogate formy nowego stylu”. W efekcie 3 marca 1550 roku poznańscy rajcy powierzyli Włochowi misję przebudowy ratusza. Było to konieczne – po groźnym pożarze Poznania w 1536 roku wieża gotyckiego ratusza była silnie pochylona w kierunku zachodnim, a cały budynek straszył okopconymi ścianami. Rajcy sprowadzali wcześniej specjalistów budowlanych z Wrocławia i ze Zgorzelic, odbudowywano małymi kroczkami ratusz, nawet założono nowy hełm na wieżę, było to jednak krokiem niewystarczającym. Pojawienie się Jana Baptysty Quadro było więc witane z dużymi nadziejami.

Quadro był sprawnym – jakbyśmy to dziś powiedzieli – menadżerem, i zapewnił zatrudnienie w Poznaniu całemu swojemu zespołowi – trzem braciom i kilku czeladnikom, wynegocjował też zgrabne wynagrodzenie: 550 złotych, co było sporą kwotą – przykładowo pisarz miejski Błażej Winkler otrzymywał rocznie 48 złotych.

W ciągu kilku lat zewnętrzne ściany ratusza były już zmodernizowane, a cały gmach rozbudowano „w kierunku zachodnim prawie o cała długość dotychczasową, dzięki czemu wieża, wystająca wpierw z północno – zachodniej części, dostała się w środek północnego frontu, wsparta o silne mury przybudówki”. Prace kończono w 1555 roku. „Wzwyż dobudowano jedno piętro, od wschodu zaś ratusz otrzymał wspaniałe trzypiętrowe arkady”.

Rajcy odetchnęli, i w 1552 roku podpisali w architektem kolejną umowę, dając mu zatrudnienie na etacie miejskiego architekta na dziesięć lat, z pensja roczną stu złotych i dodatkami „na 3 ubrania rocznie”.

Quadro miał znacznie dalej sięgające plany. Jeszcze w 1552 roku kupił zrujnowaną kamienicę na narożniku Starego Rynku i ul. Zamkowej, wyburzył ją i wybudował w tym miejscu „w r. 1558 kamieniczkę trzypiętrową i w niej zamieszkał w r. 1561, by w r. 1563 wprowadzić tu poślubiona właśnie małżonkę, Elżbietę, córkę bogatego kupca poznańskiego Sztameta”.

Biznes rozwijał się dobrze i Quadro w 1561 roku założył cegielnię tuż za bramą Wrocławską, bardzo dochodową, ponadto przebudowywał domy osobom prywatnym na zlecenie, i otworzył po kilku latach miejską łaźnię.

Wszystko byłoby dobrze gdyby nie gorący temperament Włocha i zazdrość poznaniaków. Uczestniczył więc w procesach sądowych ze szlachtą, mieszczanami, a nawet z innymi Włochami w Poznaniu. Wciąż był tu postrzegany za obcego, w dodatku bogacącego się, i w dzień Trzech Króli w 1554 roku, gdy Quadro siedział w gospodzie na Piaskach (późniejsza ulica Strzelecka), doszło do niebezpiecznego incydentu. Quadro poprosił muzykantów, by coś dla niego zagrali, na co zaprotestował sługa zamkowy Sadliński, krzycząc, że nie mają grać jakimuś włoskiemu nicponiowi. Quadro zapytał go wówczas, co mu zrobili Włosi, że ich nazywa nicponiami, a Sadliński w odpowiedzi uderzył go silnie tak, że architekt upadł. Doszło do bijatyki, którą jednak przerwał Quadro, podnosząc się z ziemi i opanowując sytuację. Sześć lat później jednak, w podobnej bijatyce został poraniony.

Giovanni dobrze prosperował mniej więcej do 1570 roku – później zbyt silna konkurencja młodszych mistrzów, także z Włoch, sprawiła, że przestał się liczyć na rynku, „nie dotrzymywał kontraktów, zyskał złą sławę niesłownego i popadł w srogie kłopoty”. W 1581 sprzedał dom i miasto zlitowało się nad nim, „oddając mu na mieszkanie wykusz w warownych murach miejskich, gdzieś pomiędzy Zamkiem, a klasztorem Katarzynek”. Tu zmarł około 1590 roku.

Co ciekawe, został szybko zapomniany, nie zachował się żaden jego portret, ani informacja, gdzie go pochowano – jak pisała „Ilustracja”. W 1696 roku w Poznaniu gościł Włoch Fra Alessandro Bichi, który szukał śladów swoich rodaków – i nie dowiedział się nawet, że poznański ratusz jest dziełem Włocha! Choć odkrył, że zegar na wieży ratuszowej ma wzorem włoskim 24 godziny…

Po latach – jak podawała gazeta, wmurowano w ścianę domu pod numerem 84 na rynku, gdzie mieszkał Quadro od 1566 do 1581 roku, tablicę pamiątkową z posążkiem Giovanniego, dzieło rzeźbiarza Marcinkowskiego, na polecenie prezydenta Cyryla Ratajskiego, ówczesnego właściciela budynku.


Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :(
Dodaj komentarz

Kategorie artykułów

Dodaj artykuł
Ostatnie oferty
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 101 m2 więcej
    Cena: 861 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 59 m2 więcej
    Cena: 533 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 172 m2 więcej
    Cena: 1 465 000,00 zł

Sonda
W tej chwili nie mamy aktywnej sondy.



Ostatnie komentarze