29 października – zapraszamy na spacer po Chwaliszewie

Autor: GOK
Kategoria: Aktualności
Dodano: 20-10-2017
Dzielnica: Stare Miasto



Miłośnicy spacerów po Poznaniu, sympatycznych „wędrówek w czasie”, w czasie których kontemplują uroki kamienic i przypominają sobie ich historie, mogą się szykować do zwiedzania Chwaliszewa.

Rada Osiedla Stare Miasto zaprasza na kolejną odsłonę Spaceru po Poznaniu – kameralnego zwiedzania miasta. Zapowiedziana na 29 października edycja będzie poświęcona Chwaliszewu – „mieście, którego już nie ma”. Zwiedzaniu nadwarciańskich uliczek towarzyszyć będzie oglądanie archiwalnych zdjęć i porównywanie co się zmieniło, a co jeszcze zostało, co pamięta czasy sprzed kilkudziesięciu lat.

Jak zapowiadają radni, „...w planie m.in. wejście do kamienicy z przełomu XIX i XX wieku, częściowe odszukanie miejsc starej zabudowy, będziemy też chcieli odtworzyć przebieg koryta Warty sprzed czasów regulacji rzeki a także odszukać pozostałości po dawnym porcie”. Początek spaceru – godzina 14.00 przy Krzyżu Chwaliszewskim, na Międzymościu, 29 października, a udział w nim jest oczywiście bezpłatny.

Przypomnijmy tu, jak pisaliśmy na naszej stronie, że było tu w latach 1444-1800 odrębne miasto, z rzemieślnikami konkurującymi z poznańskimi, wśród których byli Wenecjanie. Upamiętnia dziś ich nazwa ulicy Wenecjańska i niegdysiejsza potoczna nazwa Chwaliszewa – poznańska Wenecja. Gdy w 1800 włączono je w granice Poznania, liczyło 105 domówi i około półtora tysiąca mieszkańców. Tu właśnie w 1520 roku powstała pierwsza księgarnia sprzedająca mszały, książki do nabożeństwa i książki szkolne, a w 1809 zbudowano most drewniany o murowanych przyczółkach, zastąpiony w 1878 roku mostem kratowym, by nie przeszkadzał statkom. Do 1913 roku most był zresztą jedynym mostem łączącym lewobrzeżny Poznań z prawobrzeżnym. Na początku XX wieku na Chwaliszewie powstały piękne i wysokie secesyjne kamienice, z balkonami zawieszonymi nad Wartą, budowano tu spichlerze. Po moście poprowadzono tramwaj konny, a później elektryczny. Tu też był targ bydła, a niedaleko – wielki port rzeczny. W 1945 roku Chwaliszewo zostało mocno zniszczone, nawet w 90 procentach. Pamiątką po dawnym Chwaliszewie są m.in. nieliczne okazałe domy eklektyczne (m.in. ul. Chwaliszewo 70) oraz tajemnicze murki obok krzyża przy ul. Wenecjańskiej narożnik Chwaliszewa – pozostałości przyczółka dawnego mostu Chwaliszewskiego.

Tu też tworzyła się „większa” historia – np. w 1843 roku właśnie na Chwaliszewie zepsuł się powóz cara Mikołaja I, zwanego żandarmem Europy (przypadkowo, lecz podejrzewano najpierw zamach), tu też Prusacy wciągnęli w zasadzkę i rozbili w 1848 roku nadciągający z Kórnika oddział powstańczy.

O starszej historii mówią za to legendy dotyczące pamiątkowego krzyża, który ponoć stoi tu od tysiąca lat (jako krzyż, bo fizycznie obecny krzyż, postawiony w 1945 roku, jest już co najmniej trzecim obiektem tego typu w tym miejscu). Legendy związane z krzyżem na Chwaliszewie łączą go z Matką Boską, która miała przypłynąć Wartą z Częstochowy, a sprowadzając potop na Poznań miała uchronić miasto przed Szwedami, a także z Jezusem Chrystusem, który również miał podróżować Wartą na Chwaliszewo, by w 1736 roku ratować miasto przed wielką powodzią…

Przed wojną na Chwaliszewie mieszkała biedota: jak pisaliśmy, >domy brudne, ze śladami dawnych powodzi, dziwny spokój - „męcząca cisza jaskini. A na granicy Chrystus w męce”. Pusto i ciemno, ludzi też na ulicach niewiele – robotnicy bezrobotni, dziewczyny spieszące do pracy na ulicy, za „zarobek najstraszniejszy, bolesny. (…) Na odrapanej ścianie coś pośredniego między tablicą, a latarnią z dużą piątką. Zwykła drewniana brama otwarta na oścież. Labirynt schodów, kupy śmieci i czarna odrażająca ściana fabrycznego, czy pofabrycznego budynku. Z boku w żółtem świetle słabej żarówki bieli się spora szopa przyklejona do ściany. To właściwy barak. Po czemś zbliżonem do schodków wdrapujemy się na mostek. Kiepskie drzwi i zaduch wilgotnej zadymionej izby. Wysoka hala przedzielona wąskim korytarzem. Po obu bokach klatki 3 metry szerokie i 4 długie. Ściany bardzo rozmaite – u zamożniejszych z dykty lub szaf, u najbiedniejszych ze starych szmat i worków. Zimno bardzo ciągnie od glinianej podłogi”. Tak zimno, że rano woda zamarza. Do tego jest ciemno, dwie, czy trzy klitki mają małe okna boczne, w pozostałych oszklone otwory w pułapie prawie nie przepuszczają światła. Przy okazji otworów, ale tych w dosłownym znaczeniu: „...w rzadkich chwilach ciszy słychać monotonny plusk spadających kropel. To dach przecieka. Na ścianach różowe kwiaty wilgoci, skrzą się kryształami szronu”<...


Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :(
Dodaj komentarz

Kategorie artykułów

Dodaj artykuł
Ostatnie oferty
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 75 m2 więcej
    Cena: 641 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 59 m2 więcej
    Cena: 533 000,00 zł
  • Łazarz, Poznań

    Powierzchnia: 44 m2 więcej
    Cena: 401 000,00 zł

Sonda
W tej chwili nie mamy aktywnej sondy.



Ostatnie komentarze